Nowenna przed uroczystością Najświętszego Serca Jezusowego
Modlitwa wstępna
O. Leon Jan Dehon w Testamencie duchowym do nas, swoich synów duchowych, napisał: „Pozostawiam Wam skarb najcenniejszy – Najświętsze Serce Jezusa”.
Należy Ono do wszystkich, lecz szczególną miłością darzy Księży Jemu poświęconych, całkowicie oddanych Jego czci, miłości i wynagrodzeniu, którego żądał, jeżeli wierni pozostaną temu pięknemu powołaniu”.
Miesiąc czerwiec, w którym przeżywać będziemy uroczystość Najświętszego Serca Jezusowego, jest dobrą okazją do naszej duchowej odnowy.
Do tej patronalnej uroczystości, pragniemy przygotować się przez specjalną nowennę, w której przemawiał będzie do nas O. Dehon. Niech ona pomoże każdemu z nas lepiej poznać Serce Jezusa, bardziej Je ukochać i wierniej naśladować.
Panie Jezu – w czasie nabożeństw czerwcowych słyszymy ponownie zaproszenie, które wypłynęło z Twojego kochającego Serca: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. Moją odpowiedzią będzie postanowienie odnowy swego życia duchowego, którego jedynym celem będzie gorące pragnienie, aby wszędzie było kochane Twoje Najświętsze Serce.
Dzień pierwszy:
Będą patrzeć na Tego, którego przebili
Nasz Ojciec Założyciel, Jan Leon Dehon pisał:
„Pragnę patrzeć na przebity Bok Chrystusa, aby widzieć jak bardzo jestem ukochany, i jak powinienem kochać. Patrząc na otwarte Serce Jezusa, nauczę się w jaki sposób serce człowieka, które kocha, powinno działać, cierpieć, ofiarować się całkowicie Bogu i ludziom aż do śmierci” (o. Leon Dehon).
A nasza Reguła życia przypomina w nr. 2, że „otwarty Bok i przebite Serce Chrystusa są dla Ojca Dehona najbardziej sugestywnymi wyrazami miłości, której czynną obecność doświadcza w swoim życiu”. Cały Kościół przez XX wieków patrzył na Tego, który został przebity (por.J,19,37). Jako duchowi synowie Ojca Dehona jesteśmy w sposób szczególny wezwani do doświadczenia tej tajemnicy Bożej miłości i dawania jej świadectwa, by odpowiedzieć na tę miłość swoją miłością.
Dlatego modlę się:
Dziękuję Ci, Panie Jezu, za Twoje kochające i otwarte Serce na krzyżu, które się stało źródłem wszystkich łask, jakie spłynęły na całą ludzkość. Dziękuję Ci, Jezu, że razem z całym Kościołem mogę patrzeć na Tego, którego przebili. Uwielbiam Cię, Boskie Serce Jezusa, trwając teraz na adoracji Najświętszego Sakramentu. W trakcie uwielbienia powtarzam w cichej modlitwie: „do końca nas umiłował”.
Panie Jezu Chryste, Tyś podarował nam swoje Serce. Świeci ono jasno i ogrzewa niby płomień wszystkie ludzkie serca. Dopomóż mi, Boskie Serce Jezusa, abym w Twoją miłość zawsze wierzył, zwłaszcza w chwilach trudnych, gdy będę zmęczony, pozbawiony sil, samotny i zniechęcony. Spraw, aby ogień Twojej miłości przeniknął mnie całego, bym stał się człowiekiem miłości, i o niej świadczył pośród ludzi.
Serce Jezusa, proszę najgoręcej, spraw niech Cię kocham coraz więcej!
Dzień drugi:
Kontemplacja przebitego Serca Chrystusa
Nasz Ojciec Założyciel, Jan Leon Dehon pisał:
„Najświętsze Serce Jezusa umiłowało nas ponad miarę i rzec można do szaleństwa. Czyż moglibyśmy pozostać nieczuli na taką miłość? Czyż bylibyśmy w stanie odmówić Sercu Jezusa, które tak bardzo nas ukochało, tego czego słusznie od nas się domaga, a więc wzajemnej miłości, wdzięczności, bezgranicznego oddania, pociechy i wynagrodzenia, aby wynagrodzić za obojętność i niewdzięczność tak wielkiej liczby dusz? (o. Leon Jan Dehon).
A nasza Reguła życia przypomina w nr. 21 nam, duchowym synom Ojca Dehona:
„Razem ze św. Janem w otwartym Boku Ukrzyżowanego widzimy znak miłości, która przez całkowity dar z siebie samej na nowo stwarza człowieka według Boga. Kontemplując Serce Chrystusa, uprzywilejowany symbol tej miłości, utwierdzamy się w naszym powołaniu”. Kontemplując przebity bok Chrystusa i otwarte Jego Serce na Kalwarii, łatwiej mi zrozumieć niepojętą prawdę, że Bóg jest miłością. Pomocą w kontemplacji tej prawdy jest św. Jan Apostoł, który był świadkiem przebicia Serca Chrystusa na Kalwarii. On też w czasie Ostatniej Wieczerzy spoczywał na Sercu Zbawiciela. A na Kalwarii usłyszał przejmującą prośbę, wypowiedzianą z wysokości Krzyża przez umierającego Zbawiciela: PRAGNĘ. To otwarte Serce Chrystusa jest wyrazem największej miłości, i całkowitego daru z siebie dla Ojca oraz dla ludzi.
Dlatego modlę się:
Panie Jezu Chryste, uwielbiam Cię z Ojcem Założycielem za to, że „umiłowałeś nas do końca”, że szczytem tej miłości był przebite i otwarte Twoje Serce na Kalwarii. Pragnę zawsze moim życiem dawać odpowiedź na tę miłość. Bo jak napisał św. Bonawentura: „Któżby na taką miłość nie odpowiedział miłością?”
Boskie Serce Jezusa – gorejące ognisko miłości – proszę Cię bardzo, abym Cię kochał coraz bardziej i wiernie Ci służył. Twoja miłość do każdego człowieka posunęła się aż do ofiary z własnego życia złożonej na krzyżu. Rozpal moje serce Twoją miłością do Ojca naszego w niebie i do każdego człowieka. Spraw by była ona ofiarna i bezinteresowna, aby była chociaż trochę podobna do Twojej gorejącej miłości.
Serce Jezusa, gorejące miłością ku nam, rozpal serca nasze miłością Twoją!
Dzień trzeci:
Do końca nas umiłował
Tę prawdę, że Pan Jezus „do końca nas umiłował” przeżywał ją głęboko Ojciec Założyciel. Świadczy o tym całe jego życie. Wyraził to najlepiej w modlitwie Przymierze miłości:
Nasz Ojciec Założyciel Jan Leon Dehon pisał:
„Ślubuję, że wszystkim moim poczynaniom przyświecać będzie intencja czystej miłości ku Jezusowi i Jego Najświętszemu Sercu. Błagam Cię, mój Jezu, byś dotknął mego serca, byś je rozpalił Twą miłością, abym nie tylko był ożywiony intencją i pragnieniem kochania Ciebie, ale ponadto, za przyczyną Twojej świętej łaski, doznawał szczęścia skupieni się wszystkich uczuć mojego serca jedynie w Tobie”.
A nasza Reguła życia przypomina w nr. 17 przypomina nam, duchowym synom Ojca Dehona, że „Wierni słuchaniu Słowa i dzieleniu Chleba zostaliśmy zaproszeni, by coraz bardziej odkrywać osobę Chrystusa i tajemnicę Jego Serca, oraz głosić jego miłość, która przewyższa wszelką wiedzę”.
Tę prawdę, że „do końca nas umiłował” możemy najlepiej zrozumieć, gdy patrzymy na otwarte Serce Chrystusa na Kalwarii, czy trwamy na adoracji Najświętszego Sakramentu.
Dlatego modlę się:
Boskie Serce Jezusa, dziękuję Ci, że do końca nas umiłowałeś. Bądź uwielbiony za Twoją nieskończoną miłość. Moją odpowiedzią powinna być gorąca miłość i pragnienie, aby całkowicie należeć do Ciebie, i w Twojej służbie oddać Ci wszystkie swoje siły i całe życie.
Dziękuję Ci, Panie Jezu Chryste, za tych świętych, którzy są mi wzorem i przykładem dla mojego życia, a szczególnie za naszego Ojca Założyciela.
Proszę Cię, Boskie Serce Jezusa, wspomagaj mnie swoją łaską, abym był wierny na drodze mojego powołania sercańskiego, bym moim życiem przynosił Ci radość, pociechę i wynagrodzenie. Proszę Cię, Panie Jezu, który zawsze jesteś ze mną przez Twoje Serce, spraw, abym zawsze był z Tobą moim sercem, aby wszystkie jego uderzenia biły dla Ciebie.
Oby również wszystkim moim poczynaniom przyświecała zawsze intencja czystej miłości ku Twemu Najświętszemu Sercu.
Serce Jezusa, proszę najgoręcej, spraw niech Cię kocham coraz więcej.
Dzień czwarty:
Odwzajemnienie miłości
Nasz Ojciec Założyciel Jan Leon Dehon pisał:
„Najukochańsze Serce Jezusa, jesteś godne miłości wszystkich serc! Kocham Cię, Jezu i pragnę Cię kochać zawsze. W przeszłości zapominałem o Tobie, lecz nie chcę, abyś Ty o mnie zapomniał. O gorące płomienie, które spalałyście kochające Serce Jezusa, rozpalcie w moi sercu święty ogień, który Chrystus przyniósł z nieba na ziemię. Zniszczcie wszelkie nieczystości, które jeszcze istnieją w moim sercu, i które przeszkadzają mi całkowicie należeć do Oblubieńca”
A nasza Reguła życia przypomina nr 6 i 7 przypomina nam, w jaki sposób powinniśmy odwzajemniać miłość:
„Zakładając Zgromadzenie Oblatów, Księży Najświętszego Serca Jezusowego, Ojciec Dehon chciał, aby jego członkowie w sposób wyraźny łączyli swe życie zakonne i apostolskie z oblacja wynagradzającą, która Chrystus złożył Ojcu za ludzi. Tak zaangażowani razem z Nim, by zapobiegać grzechowi oraz brakowi miłości w Kościele i świecie, oddawać będą całym swoim życiem, modlitwami, pracami, cierpieniami i radościami, kult miłości i wynagrodzenia, którego pragnie Jego Serce”.
Nabożeństwo do Bożego Serca polega na odwzajemnieniu miłości Chrystusa naszą ludzką miłością.
Papież Franciszek na ten temat napisał w encyklice DILEXIT NOS: „Nie ma większego czynu, jaki możemy Mu ofiarować, aby miłość odwzajemnić miłością”.
O. Założyciel rozpalony pragnieniem odwzajemnienia tej wielkiej miłości Serca Jezusowego, oraz pragnieniem wynagrodzenia licznych zniewag, jakich doświadcza od ludzi, oddał Mu się całkowicie przez ślub żertwy, który wiernie realizował przez całe życie.
Tę miłość odwzajemniła św. Małgorzata Maria Alacoque, która napisała: „ofiarując Ci wszystkie akty adoracji, wyrzeczenia, cierpliwości i miłości, które Twe Serce spełniało w ciągu swojego ziemskiego życia, i które nadal spełnia w niebie. Ofiaruję Ci te akty, spełniane przez Twoje Serce, aby Ci okazać moja miłość, złożyć należyty hołd i uwielbienie”.
Dlatego modlę się:
Uwielbiam Cię, Boskie Serce Jezusa, i dziękuję Ci za Twoją niepojętą miłość, za to, że przyszedłeś na ziemię i przyniosłeś ogień swej miłości, by ją zapalić wśród ludzi na ziemi.
Proszę Cię, Panie Jezu, aby moje serce płonęło podobną miłością do Twego Serca. Proszę Cię gorąco, abyś rozpalił moje zimne serce ogniem Twojej miłości. Pragnę Ci okazywać moją miłość przez wierne pełnienie Twojej woli w każdy dzień mego życia. Pragnę oddać się na Twoją wyłączną własność, by odtąd kochać Cię coraz bardziej i wierniej Ci służyć. Oby odtąd całe moje życie i wszystko co na nie się składa, było wyrazem odwzajemnienia mojej miłości na Twoją miłość.
Serce Jezusa pałające miłością ku nam, rozpal serca nasze miłością ku Tobie!
Dzień piąty:
Zjednoczenie z Sercem Jezusa
Nasz Ojciec Założyciel Jan Leon Dehon pisał:
„Przedmiotem naszych rozmyślań będą słowa Chrystusa, obrazy z Jego życia, rozważanie tajemnic Jego życia według roku liturgicznego (…). Mieć oczy utkwione w Jezusa, starać się zadowolić Chrystusa, to powinno być codzienną moją troską i regułą wszystkich moich czynów”
A nasza Reguła życia przypomina nr. 17 przypomina nam: „Jako uczniowie Ojca Dehona pragniemy ze zjednoczenia z Chrystusem w Jego miłości ku Ojcu i ludziom uczynić zasadę i centrum naszego życia. Ze szczególnym upodobaniem rozważamy te słowa Pana: „Trwajcie we Mnie, a ja w was będę trwać” (J 15,4). Ojciec Dehon: „Oczarowany ta niedocenioną miłością, chce odpowiedzieć na nią głębokim zjednoczeniem z Sercem Chrystusa i budowaniem Jego Królestwa w duszach i w społeczności” (nr 4)
Odpowiedzią każdego Sercanina na miłość Serca Jezusa otwartego włócznia żołnierza, jest troska o zjednoczenie z Sercem Chrystusa, o ciągłe pogłębianie przyjaźni z Nim. W ten sposób stara się on odwzajemnić miłością. O. Założyciel uczył, że „Z Nim i w Nim powinni kochać, działać, poświęcać się i cierpieć”.
Pomocą i środkiem w zjednoczeniu z Jezusem ma być jedność z tajemnicami Jego życia w ciągu dnia i w ciągu roku liturgicznego. W ciągu dnia pomocą, by trwać w zjednoczeniu z Sercem Jezusa, jest modlitwa, codzienne rozmyślanie i adoracja Najświętszego Sakramentu.
Dlatego modlę się:
Dziękuję Ci, Panie Jezu, że mnie powołałeś do Zgromadzenia Księży Sercanów, gdzie za wzorem o. Dehona, zjednoczenie z Sercem Jezusa jest zasadą i centrum mojego życia.
Dzięki Ci, że jako czciciel Twego Serca, mogę kształtować się w szkole Twojego Serca.
Wezwanie z Litanii do Serca Jezusowego: „Jezu cichy i pokornego Serca, uczyń serca nasze według Serca Twego”, jest ciągłym wezwaniem do formowania się w szkole Twojego Serca. Tu mogę kształtować moje serce na wzór Twego Serca, oraz naśladować Twoją dobroć i miłość. Stanie się to wtedy, gdy będę z Tobą zjednoczony w miłości, i gdy Twoje Serce stanie się moim sercem.
Serce Jezusa, Królu i zjednoczenie serc wszystkich, rozpal moje serce żarem miłości, który trawi Twoje Serce. Napełnij moje serce swymi łaskami, które obficie wypływają z Ciebie jak ze źródła. Spraw, niech moje serce będzie zawsze złączone z Twoim Sercem, a moja wola niech będzie zawsze poddana Twojej woli. Tobie się oddaję i powierzam, i jestem pewien, że nie zawiedziesz mnie w czasie i w wieczności. Proszę gorąco, aby zjednoczenie i przyjaźń z Twoim Najświętszym Sercem, stały się centrum mojego życia.
Serce Jezusa. bądź moją miłością!
Dzień szósty:
Wynagrodzenie
Nasz Ojciec Założyciel Jan Leon Dehon pisał:
„Pan Jezus żąda w pierwszym rzędzie serc mających zdecydowaną wolę miłować Go ponad wszystko, i gotowych dla tej miłości poświęcić wszystko, nawet to co najdroższe. Pragnie On serc, które mają jeden cel: kochać, pocieszać i wynagradzać Sercu ich Boga, Mistrza i Oblubieńca oraz zdobywać dlań wszystkie serca, rozpalając Jego miłością”.
A nasza Reguła życia przypomina nr.23, że „Przez wynagrodzenie rozumiemy przyjęcie Ducha Świętego, odpowiedź na miłość Chrystusa względem nas, ścisłą łączność z Jego miłością ku Ojcu oraz współpracę z Jego zbawczym dziełem w świecie” (nr 7). „Tak zaangażowani razem z Nim, będą zapobiegać grzechowi oraz brakowi miłości w Kościele i świecie, oddawać będą całym swoim życiem, modlitwami, pracami, cierpieniami i radościami, kult miłości i wynagrodzenia, którego pragnie Jego Serce”.
O. Dehon widząc, że „miłość nie jest kochana”, starał się odpowiedzieć postawą wynagrodzenia, która była cechą charakterystyczną jego życia. Jego życie było odpowiedzią na wzgardzoną miłość. Ciągle pamiętał o słowach Pana Jezusa skierowanych do św. Małgorzaty Marii: „Oto Serce, które tak bardzo ludzi ukochało, a które otrzymuje od wielu, nawet od tych szczególnie umiłowanych, tylko oziębłość, obojętność i niewdzięczność”.
Święci i mistycy, którzy najgłębiej doświadczyli tej miłości, odpowiadali na nią całym swoim życiem przez pełnienie woli Bożej i gorliwość swego życia. Każdy Sercanin, widząc, że miłość przez wielu jest odrzucona i niekochana, stara się „bardziej” kochać Jezusa, i kierować się w życiu miłością.
Dlatego modlę się:
Dziękuję Ci, Panie Jezu, że za przykładem ojca Dehona mogę „wynagradzać miłując i miłować wynagradzając”.
Wyrazem wynagrodzenia jest modlitwa zwłaszcza adoracja. Trwając na adoracji Najświętszego Sakramentu, uwielbiam Cię całą moją duszą, i pragnę Cię kochać nade wszystko. Ty jesteś moim Bogiem i Panem, moim Mistrzem i Zbawicielem. Pragnę Cię uwielbiać z aniołami i świętymi. Z nimi powtarzam: święty, święty nad świętymi. Ta moja modlitwa uwielbienia niech będzie wynagrodzeniem za tych, którzy Ciebie nie uwielbiają i nie kochają. Pragnę, aby całe moje życie, modlitwy, prace, cierpienia i radości były wyrazem miłości i wynagrodzenia.
Boskie Serce Jezusa, bardzo pragnę Cię kochać i życiem moim wynagradzać za grzechy, które obrażają Twoje Serce. Pragnę żyć na co dzień gorącą miłością i wynagradzać za tych, którzy Ciebie nie kochają. Serce Jezusa, proszę najgoręcej, spraw niech Cię kocham coraz więcej.
Pamiętając słowa św. Franciszka, że „Miłość nie jest kochana”, moim gorącym pragnieniem jest, by sprawić, aby miłość była kochana, aby wszędzie było kochane Najświętsze Serce Jezusa.
Panie Jezu, zapal w sercach naszych płomień Bożej miłości, abyśmy niewdzięczność ludzką miłością wynagradzali!
Dzień siódmy:
Adoracja Najświętszego Sakramentu
Nasz Ojciec Założyciel Jan Leon Dehon pisał:
„W ostatnich moich słowach chcę jeszcze raz wam zalecić codzienną adorację wynagradzająca w imieniu Kościoła, aby pocieszyć w ten sposób Pana Jezusa, i przyśpieszyć nadejście Królestwa Bożego Serca w duszach i wśród narodów”.
Poprzez te słowa, które bardzo często powtarzał – mówił o adoracji i zobowiązał swoich synów duchownych do jej codziennego odprawiania.
A nasza Reguła życia przypomina nr. 31 i 81:
„Według Ojca Dehona do wspomnianej misji w duchu oblacji i miłości należy adoracja eucharystyczna, jak prawdziwa służba dla maluczkich i pokornych, robotników i biednych, aby głosić im niezgłębione bogactwo Chrystusa. W bardzo ścisłym związku ze sprawowaniem Eucharystii, podczas adoracji rozważamy bogactwa tej tajemnicy naszej wiary, by Ciało i Krew Chrystusa, pokarm życia wiecznego, przemieniły głębiej nasze życie. W ten sposób odpowiadamy na wymóg naszego powołania wynagradzającego. W adoracji eucharystycznej pragniemy pogłębić nasze zjednoczenie z ofiarą Chrystusa dla pojednania ludzi z Bogiem”.
Jako czciciele Serca Pana Jezusa i żyjący duchowością 0. Dehona pragniemy i staramy się być ludźmi adoracji. Ona jest okazją i sposobem wyrażania miłości Bożemu Sercu oraz wynagrodzenia. Staramy się podczas niej odznaczać postawą nadzwyczajnej miłości wobec Jezusa i być chociaż trochę podobnymi do św. Jana Apostoła, który spoczywał na Sercu Jezusa w czasie Ostatniej Wieczerzy. Pragniemy także być podobni do przyjaciół Jezusa z Betanii, przez których był bardzo kochany. Każda adoracja jest nie tylko okazją wyrażania miłości Jezusowi, lecz także dziękczynienia i wdzięczności. Niewdzięczność ludzka bardzo bolała Pana Jezusa, jak to widzimy w Ewangelii. Dlatego w czasie adoracji pragniemy wynagradzać za tę niewdzięczność.
Św. Małgorzata Maria uczyła, że Pan Jezus pragnie być kochanym przez ludzi w Najświętszym Sakramencie. Podobnie uczył 0. Założyciel, że pobożność eucharystyczna i adoracja powinny być postawione w naszym życiu na pierwszym miejscu.
Dlatego modlę się:
Dziękuję Ci, Panie Jezu Chryste, za św. Małgorzatę Marię i 0jca Dehona, którzy mi przypominają, że pragniesz być kochanym przez ludzi w Najświętszym Sakramencie. Dziękuję za moje powołanie, które mi przypomina, że mam być człowiekiem adoracji, i przez to okazywać Ci moją miłość oraz wynagradzać za niewdzięczność i oziębłość tylu dusz ludzkich.
Pragnę Cię prosić, Panie Jezu Chryste, o potrzebne łaski abym mógł Cię coraz bardziej kochać i być przyjacielem Twego Serca.
Modlę się słowami św. Jana Vianneya: „Kocham Cię, mój Boże i moim jedynym pragnieniem jest kochać Cię aż do ostatniego tchnienia mego życia. Proszę Cię o tę jedną łaskę, żebym Cię kochał wiecznie. Jeśli mój język nie zdoła mówić w każdej chwili, że Cię kocham, to niech moje serce powtarza Ci to za każdym moim oddechem”.
Wszędzie kochane niech będzie Najświętsze Serce Jezusa!
Dzień ósmy:
Mieć serce podobne do Jego Serca
Nasz Ojciec Założyciel Jan Leon Dehon pisał:
„Pozostawiam Wam najdroższy skarb – Najświętsze Serce Jezusa. Pragnął bardzo, aby miłość Tego Serca przemieniała życie wspólnotowe Zgromadzenia. W Testamencie Duchowym napisał: „Błagam Was z całego serca, w imię uczuć któreście do mnie żywili, postępujcie tak, aby zawsze miłość święta wśród Was panowała. Nie wypowiadajcie nigdy wobec siebie słów krytycznych i zgryźliwych”.
A nasza Reguła życia przypomina w wielu miejscach, że praktykowane nabożeństwo do Serca Jezusowego czyni nasze serca nowymi, podobnymi do Tego Najświętszego Serca, i pomaga nam budować nowy świat, gdzie mieszka sprawiedliwość i miłość. „Z Serca Chrystusa otwartego na krzyżu rodzi się człowiek o nowym sercu, ożywiony przez Ducha Świętego i zjednoczony z braćmi we wspólnocie miłości, którą jest Kościół” (nr 3).
„Od swoich zakonników ojciec Dehon oczekuje, aby byli prorokami miłości i sługami pojednania ludzi i świata w Chrystusie” (nr 7).
„Nasza miłość, ożywiając w ten sposób wszystko to, czym jesteśmy, co czynimy i cierpimy w służbie Ewangelii, przez nasze uczestnictwo w dziele pojednania, uzdrawia ludzkość, gromadzi ją w Ciele Chrystusa i poświęca na chwałę i radość Boga” (nr 25).
Perspektywa nowego człowieka, który rodzi się z serca Chrystusa otwartego na krzyżu, jest tematem często podejmowanym przez o. Dehona. Był przekonany, że każdy człowiek przez spotkanie z Chrystusem staje się nowym człowiekiem, i dzięki temu może budować na ziemi Królestwo Serca Jezusowego. On wyzwala ludzkość ze zła, gdy leczy ją z egoizmu i pychy.
Dlatego chciał nasz Założyciel wszystkich zbliżyć do tego Serca, które tak bardzo ludzi ukochało, i które mówi ciągle do nas: „uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem”. Uczył: „Tylko Serce Jezusa może przywrócić na ziemi miłość, którą ono zgubiło.
Jedynie Ono podbije na nowo serce mas, serce robotników, serce młodzieży. I wtedy rozpocznie się Królestwo Serca Jezusowego”.
Dlatego modlę się:
Dzięki Ci, Panie Jezu, że dałeś nam swoje Serce jako wzór życia, że zachęcasz mnie, abym Je naśladował. Za wzorem o. Dehona będę często modlił się słowami: „Uczyń serce moje według Serca Twego”. Często powtarzając tę modlitwę będę patrzył na Twoje otwarte Serce. Wiem, że z tego otwartego na krzyżu Serca Chrystusowego może zrodzić się człowiek o nowym i otwartym sercu. Bardzo pragnę mieć nowe serce podobne do Twego Serca. Dlatego Cię błagam: „uczyń serce moje według Twego Serca”. Dziękuję Ci, że mnie zapraszasz, bym pełniej do Ciebie należał, i miał serce podobne do Twojego Serca
Proszę Cię, Serce Jezusa, zniszcz we mnie wszystko to, co nie pochodzi od Ciebie, i umieść na tym miejscu to, co jest Twoje. Przemień mnie w siebie. Pragnę żyć tylko przez Ciebie i dla Ciebie. Bądź moim życiem, moją miłością. Bądź dla mnie wszystkim.
Jezu cichy i pokornego Serca, uczyń serca nasze według Serca Twego!
Dzień dziewiąty:
Oddanie się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa
Nasz Ojciec Założyciel Jan Leon Dehon pisał:
„Składam w ofierze i jeszcze raz poświęcam Najświętszemu
Sercu Jezusowemu moje życie i śmierć, dla Jego miłości i we wszystkich Jego intencjach.
Wszystko dla Twojej miłości, o Serce Jezusa”.
Pisał tak składając ślub żertwy.
Ojciec Założyciel jest dla nas wzorem oddania się i poświęcenia Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.
A nasza Reguła życia przypomina uczy, że my, synowie o. Dehona: „Kontemplując Serce Chrystusa, uprzywilejowany symbol tej miłości, utwierdzamy się w naszym powołaniu. Istotnie zostaliśmy powołani, by włączyć się w ten nurt zbawczej miłości, oddając się naszym braciom z Chrystusem i za Jego wzorem”(nr 21). „Jako Księża Najświętszego Serca Jezusowego żyjemy dzisiaj w naszym Instytucie dziedzictwem ojca Dehona. Jesteśmy zakonnikami poświęconymi Chrystusowi przez śluby, zgodnie z uznaną przez Kościół duchowością Założyciela. Za jego wzorem, dzięki specjalnej łasce Boga, jesteśmy powołani w Kościele do poszukiwania i prowadzenia, jako czegoś koniecznego, życia zjednoczenia z oblacją Chrystusa” (nr 26).
Wielcy czciciele Serca Pana Jezusa wskazują mi drogę ofiary jako drogę miłości i zjednoczenia z Sercem Jezusa. Za ich przykładem pragnę ciągle pamiętać o Sercu Jezusa, by odpowiadać wdzięcznością za wszelkie dary, jaki spłynęły i ciągle spływają na mnie z tego Boskiego Serca.
Pragnę, w uroczystość Najświętszego Serca – nasze patronalne święto, odnowić moje osobiste oddanie się i poświęcenie Twemu Sercu, aby codzienne moje czynności, modlitwy i prace były zawsze spełniane z miłości i dla miłości Bożego Serca.
Dlatego modlę się:
Dzięki Ci, Panie Jezu, że przez Ojca Założyciela ukazałeś mi Serce Jezusa oraz drogę miłości i wynagrodzenia. On uczył mnie, że miłość zawsze objawia się w życiu duchem ofiary. Ta ofiara realizuje się poprzez wierne wypełnianie woli Bożej w moim życiu. Codziennie staram się o tę postawę życia, aby duchem ofiary potwierdzać, przez odmawianie aktu ofiarowania, którym rozpoczynam każdy dzień. Codziennie staram się jednoczyć przez tę duchową ofiarę życia, z doskonałą Ofiarą, jaką Ty, Panie Jezu, składasz swojemu Ojcu dla zbawienia świata.
Proszę Cię, Boskie Serce Jezusa, abym zawsze na Twoją niepojętą miłość odpowiadał moją miłością, starając się pełnić Twoją wolę, przyjmując tak radości, jak i codzienne krzyże.
Pragnę każdy dzień przeżywać w zjednoczeniu z Twoim Sercem, starając się pełnić wolę Bożą, tak jak Ty pełniłeś wolę swego Ojca. Przyjmij, Panie Jezu, tę moją ofiarę.
Naucz mnie oddania się Tobie we wszystkim. Spraw, abym był zawsze gotowy głosić ludziom Twoje miłosierdzie i przygotowywać przyjście Twojego Królestwa.
Serce Jezusa, rozpal Twoją miłością moje serce! Wszędzie kochane niech będzie Najświętsze Serce Jezusa!