Facebook Instagram YouTube Wydawnictwo Dehon

Zgromadzenie Księży Najświętszego Serca Jezusowego

Prowincja Polska

  • Home
  • Cel projektu
  • O nas
  • Założyciel
  • Prawa autorskie i udostępnianie
  • Kontakt

Wyszukaj

Anuluj
  1. Strona główna
  2. Uznanie męczeństwa sercanina ks. Marcina Capelli

Uznanie męczeństwa sercanina ks. Marcina Capelli

lut 20, 2026

Źródło: Riconoscimento del martirio del dehoniano p. Martino Capelli, https://dehonianiandria.it/2025/12/15/riconoscimento-del-martirio-del-dehoniano-p-martino-capelli/ (odczyt z dn. 20.02.2026 r.) (za zgodą dehonianiandria.it 20.02.2026 r.)


 

Uznanie męczeństwa sercanina ks. Marcina Capelli

Z wielką radością przyjęliśmy 21 listopada 2025 roku wiadomość o promulgacji Dekretu o Męczeństwie Sługi Bożego, sercanina ks. Marcina Capellego. Dziękujemy Bogu za uznanie przez Kościół jego hojnego daru z życia, złożonego z miłości do Ewangelii i do tych, którzy najbardziej potrzebowali pocieszenia – to słowa przełożonego generalnego sercanów, ks. Carlosa Luisa Suáreza SCJ.

 

Początki

Nicola Capelli, najmłodszy z sześciorga dzieci, urodził się 20 września 1912 roku w Nembro w dolinie Val Seriana, w prowincji i diecezji Bergamo, jako syn Martina Capellego i Teresy Bonomi. Rodzina była bardzo uboga.

Nie wyróżniał się w nauce szkolnej: był żywy i dobry. W wieku 12 lat wstąpił do niższego seminarium sercanów w Albino. Przełożeni intensywnie pracowali nad ukształtowaniem jego nieco buntowniczego i roztargnionego charakteru, choć obdarzonego dobrą inteligencją. Ostatecznie chłopiec poczynił znaczne postępy zarówno w zachowaniu, jak i w nauce. W Albino ukończył cały cykl gimnazjalny. Następnie udał się do Albisola Superiore, by odbyć nowicjat sercanów przy maryjnym sanktuarium Matki Bożej Pokoju, gdzie 23 września 1930 roku złożył pierwszą profesję zakonną, przyjmując imię zakonne po zmarłym ojcu – Martino Maria.

„Ja również męczennikiem”

Formacja zakonna i naukowa była kontynuowana w Studentacie Misji w Bolonii, gdzie ukończył trzy klasy liceum. Później Martino został przeniesiony do Albino. Tam uczestniczył w konferencji księdza Luigiego Zilianiego, który uciekł z Meksyku, na temat prześladowań w tym kraju. Właśnie wtedy młody zakonnik ofiarował się Matce Bożej Męczenników Meksykańskich, deklarując gotowość, by pewnego dnia również zostać męczennikiem – było to 12 grudnia 1931 roku. Kilka dni później zmarła jego matka; za nową Matkę wybrał Matkę Bożą Bolesną.

Jego powołanie stawało się coraz wyraźniejsze, a wraz z nim rosło pragnienie męczeństwa, na wzór meksykańskich męczenników, o których słyszał. Wyświęcony na kapłana 26 czerwca 1938 roku marzył o wyjeździe na misje, najlepiej do Chin. Otrzymał jednak niespodziewany nakaz udania się do Rzymu, by kontynuować studia w Instytucie Biblijnym. Posłusznie podjął te nowe, nieoczekiwane i niechciane studia, osiągając znakomite wyniki, najpierw w Instytucie Biblijnym, a następnie na Urbanianum, uzyskując licencjat z teologii „cum laude”.

Okres wojenny

Gdy był już o krok od doktoratu, w 1943 roku przełożeni wezwali go z powrotem do Bolonii, by wykładał Pismo Święte. Było to kolejne rozczarowanie – niemożność ukończenia doktoratu – trudne dla niego posłuszeństwo. W tym czasie wojna rozprzestrzeniała się coraz bardziej i zaczęto żyć w strachu przed bombardowaniami. Z tego powodu szkołę przeniesiono, a ks. Marcin znalazł się wewnątrz tzw. „Linii Gotyckiej” na Apeninie toskańsko-emiliańskim, będącej wówczas centrum działań wojennych.

Czuł się głęboko kapłanem i misjonarzem. W tej dramatycznej sytuacji nie chciał pełnić roli „ukrywającego się”, lecz odczuwał pilną potrzebę duszpasterską: w klimacie braku wiary i zaniedbania praktyk religijnych pragnął wykorzenić nienawiść i nieufność z ludzkich serc.

Ks. Martino postanowił chodzić po górach, szukać rolników w zagrodach i partyzantów w obozowiskach, by ewangelizować, głosić i pocieszać. Nadal czuł się misjonarzem i nie przestawał głosić wszędzie, gdzie go wzywano. Z tego powodu Niemcy zaczęli patrzeć na niego z dużą podejrzliwością. Przełożeni to zauważyli i zdecydowali o jego przeniesieniu. Tym razem jednak ks. Martino nie posłuchał – nie chciał pozostawić bez opieki religijnej osób, z którymi zetknął się w tych miesiącach. Odważnie kontynuował posługę kapłańską, świadomy ryzyka.

Przyjaźń z ks. Elią Cominim

W lipcu 1944 roku wspólnota przeniosła się do Burzanelli, miejscowości położonej na wysokości tysiąca metrów, z dala od głównych szlaków komunikacyjnych, gdzie – teoretycznie – życie miało być spokojniejsze. W rzeczywistości miejsce to stało się centrum represji i obław. 18 lipca Niemcy otoczyli wioskę, spalili domy i pojmali pięć osób. Był świadkiem egzekucji dwóch partyzantów na placu przed kościołem.

Kilka dni później ks. Martino udał się do Pioppe di Salvaro, by pomóc mons. Fidenzowi Melliniemu. Tam spotkał dobrego przyjaciela i brata – salezjanina ks. Elię Cominiego. Razem przeżyli triduum swojego męczeństwa.

Kalwaria

W piątek 29 września rozeszła się wieść, że oddziały SS przeprowadzają obławę w okolicy. Plebania i kościół w Pioppe di Salvaro natychmiast zapełniły się przerażonymi ludźmi. Pierwszą troską obu kapłanów było zapewnienie bezpieczeństwa mężczyznom, narażonym na represje.

Po odprawieniu Mszy Świętej przybył zdyszany mężczyzna z wiadomością, że w miejscowości Creda zamordowano całe rodziny. Ks. Capelli i ks. Comini, mimo próśb kobiet, postanowili udać się tam, by nieść pomoc i pocieszenie religijne. Po przybyciu zostali jednak aresztowani przez SS i zmuszeni do noszenia amunicji przez cały dzień. O zmierzchu zaprowadzono ich do „stajni” w Canapiera, przed kościołem w Pioppe.

W sobotę 30 września w południe SS wraz z oficerem republikańskim i zdrajcą-partzantem przeprowadzili pobieżne przesłuchanie, by uzyskać informacje o zatrzymanych i wybrać mężczyzn zdolnych do pracy w Niemczech. Ks. Capellego oskarżono, że widziano go w San Martino u ks. Marchioniego – to wystarczyło, by uznać go za partyzanta, podobnie jak ks. Cominiego. Zamknięci w małym pomieszczeniu zrozumieli, jaki los ich czeka. Ktoś widział ich przez okno: ks. Comini wskazał na niebo, ks. Martino modlił się.

Po dwóch dniach okrutnego więzienia, w niedzielę 1 października 1944 r. nauczycielka z Pioppe di Salvaro, Dina Pescio, mogła porozmawiać z kapłanami. Ks. Elia starał się ją pocieszyć, uspokoić jej matkę i udzielił błogosławieństwa. Ks. Martino nie powiedział ani słowa, uczynił znak błogosławieństwa i dalej się modlił.

Tego popołudnia więźniów zaprowadzono do tzw. „beczki”, zbiornika regulującego wodę dla elektrowni Canapiera, wówczas pełnego błota. Kilka metrów dalej ustawiono karabiny maszynowe. Zginęły 44 osoby. Ksiądz Capelli wstał, powiedział kilka słów i uczynił znak krzyża. Kreśląc to ostatnie błogosławieństwo, upadł z ramionami rozłożonymi na kształt krzyża. Miał 32 lata.

Nikt nie mógł podejść, by udzielić pomocy lub pochować zmarłych. Ciała pozostały na miejscu, aż po ponownym puszczeniu wody w kanale zostały porwane przez rzekę Reno.

„In odium fidei”

Ks. Martino stał się postacią niewygodną, budzącą nieufność z obu stron: nie czyniąc różnic, pomagał wszystkim i przez to był podejrzewany o szpiegostwo.

Jeśli chodzi o formalny aspekt męczeństwa ze strony prześladowców, został zabity z powodu swojego kapłańskiego zapału, który skłonił go do udania się w miejsce masakry w Creda. Jego śmierć była przede wszystkim wyrazem pogardy nazistowskich oddziałów wobec jego posługi kapłańskiej, co świadczy, że „odium fidei” – nienawiść do wiary – było zasadniczym motywem jego zabójstwa.

Akta wykazują, że ks. Martino, świadomy grożących mu niebezpieczeństw, był gotów oddać życie za bliźnich, choć mógł wrócić do współbraci w Bolonii. Zdecydował się jednak pozostać na terenach walk między partyzantami a nazistami, by pełnić swoją kapłańską posługę.

Uroczystość liturgiczna beatyfikacji sercanina ks. Martino Capellego odbędzie się 27 września 2026 roku w Bolonii. W tej samej celebracji zostaną beatyfikowani również czcigodni słudzy Boży: ks. Ubaldo Marchioni oraz salezjanin ks. Elia Comini.

 

opracowanie: Redakcja „Messis”

tł. ks. Leszek Poleszak SCJ

 
ad-1
ad-2

Zgromadzenie Księży Najświętszego Serca Jezusowego (Księża Sercanie)
Sercańskie Centrum Duchowości

02-531 Warszawa, ul. Łowicka 46

+48 22 849 43 51

duchowosc@scj.pl

https://duchowosc.scj.pl/

Facebook Instagram YouTube Wydawnictwo Dehon

Zobacz

  • Sercanie w Polsce
  • Sercanie w świecie

Periodyki naukowe SCJ

  • Periodyk naukowy "Sympozjum"
  • DehonDOCS Originals
  • DehonDOCS International
  • Czasopismo Dehoniana (DehonianaDocs)
  • Studia Dehoniana i Studia Varia

Strony z publikacjami sercanów

  • Ks. Zdzisław Huber SCJ (DehonWiki)
  • Ks. Leszek Poleszak SCJ

© Zgromadzenie Księży Najświętszego Serca Jezusowego (Księża Sercanie)